Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NATO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NATO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2019

BLIŻEJ AFGANISTANU


Na zaproszenie Klubu Publicystów Międzynarodowych uczestniczyłem w spotkaniu z ambasadorem Afganistanu Gul Hussainem Ahmadi. Rozmawiano o stosunkach dwustronnych i perspektywie normalizacji sytuacji w regionie. Nawiązałem do wizyty króla-reformatora Amanullaha, który jeszcze w 1928r., w drodze do Moskwy, zatrzymał się w Warszawie i otrzymał w podarunku od Piłsudskiego lokomotywę (do dziś w tym kraju, ponad dwukrotnie większym od Polski, nie ma kolei). Wyraziłem opinię, iż jest to kraj nieujarzmiony, w którym wszyscy przegrali - od Aleksandra Wielkiego przez Brytyjczyków, ZSRR (wojska radzieckie stacjonowały tam przez 10 lat) i podobnie dzieje się z interwencją NATO (zwłaszcza USA).

Stolica kraju - Kabul.
Dyskutowano też o możliwościach pojednania z talibami (rozmowy od dawna, m.in. w Katarze, prowadzą Amerykanie), szansach na zmniejszenie produkcji opium oraz na rekonstrukcję wspaniałych posągów buddyjskich w Bamianie, w górach Hindukuszu z IV-V wieku, które talibowie wysadzili w 2001r.
 

czwartek, 15 sierpnia 2019

KONTROWERSJE WOKÓŁ STANU POLSKIEJ ARMII

W związku z setną rocznicą wybuchu I Powstania Śląskiego główne obchody Święta Wojska Polskiego i tradycyjna defilada odbyły się w w tym roku w Katowicach. To zawsze ważne wydarzenie przyciągające mnóstwo widzów. Od razu rodzą się wątpliwości - dlaczego w ub.r., w rocznicę JEDYNEG0 ZWYCIĘSKIEGO POLSKIEGO POWSTANIA - Wielkopolskiego - analogicznych wydarzeń nie zorganizowano w Poznaniu?

Ale z pewnością, w sytuacji wzrostu rozmaitych zagrożeń ważniejsza jest dyskusja nt. stanu naszej armii. Oficjalny przekaz jest optymistyczny. Ale różnych wątpliwości i krytyki nie brakuje. Np. już jakiś czas temu gen. Tomasz Drewniak oceniał, iż w razie wojny z przeciwnikiem ze Wschodu polskie lotnictwo może wytrzymać zaledwie kilka godzin. Z kolei gen. broni, dr Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, wielokrotnie akcentował, że nie dysponujemy nowymi zdolnościami bojowymi. Oficjalny przekaz jest raczej optymistyczny, ale np. szamotanina z zakupami sprzętu wojskowego, m.in. z Francji, za rządów w MON min. Macierewicza, pogłębiła tylko niezadowalający stan rzeczy.

Eksperci oceniają, że bodaj najgorsza sytuacja utrzymuje się w Marynarce Wojennej, zaś najlepsza-w Wojskach Specjalnych. Lotnictwo dysponuje 48 samolotami F16, ale ponoć przynajmniej część z nich nie nadaje się do lotów. Ponadto, podobnie jak w policji, w armii jest też ok. 5 tys. wakatów. Choć jesteśmy jednym z zaledwie 6 państw NATO, które na obronę przeznaczają ponad wymagane  2% PKB, ale w tej kwocie mieszczą się (skądinąd potrzebne) stosunkowo niedawno kupione, samoloty dla VIP-ów.
Tak czy inaczej w tym obszarze pozostaje wciąż bardzo dużo do zrobienia oraz do wyjaśnienia.

niedziela, 3 lutego 2019

GROŹBA NOWEGO WYŚCIGU ZBROJEŃ I WYSKOK CZAPUTOWICZA


Świat wydaje na zbrojenia (oficjalnie-na "cele obronne") prawie 2 bln dol. rocznie To ogromna suma, która w dużej mierze jest marnowana ,a mogłaby być przeznaczana na rozwiązanie głównych problemów globalnych (głód i niedożywienie, brak stałego dostępu do zdrowej wody pitnej, wyzwania klimatyczne oraz migracyjno-uchodźcze itd.). Największy udział mają w tym niezmiennie Stany Zjednoczone-ponad 700 mld dol. w obecnym budżecie, co oznacza więcej niż pozostałe państwa z pierwszej dziesiątki razem wzięte-Chiny, Rosja, Arabia Saudyjska, Francja, Indie, Wielka Brytania, Japonia, Niemcy i Korea Płd. Równocześnie słynny, symboliczny "Zegar Zagłady" pokazujący zwłaszcza stopień zagrożenia nuklearnego, wymyślony w 1947r. przez naukowców z Uniwersytetu Chicagowskiego, wskazuje obecnie dwie minuty do północy, która oznacza zagładę ludzkości. Tak blisko wskazówki zegara były dotąd jedynie w 1953r.

Obecnie tylko 9 państw dysponuje bronią atomową-USA, Rosja, Chiny, Francja, Wielka Brytania, Indie, Pakistan, Izrael i-od pewnego czasu-Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna. Jednakże tylko dwa pierwsze mocarstwa mają możliwość tzw. drugiego uderzenia nuklearnego. Dlatego też rzeczą kluczową dla wyeliminowania tych największych zagrożeń są porozumienia o ograniczeniu, kontroli i redukcji zbrojeń strategicznych między Moskwą a Waszyngtonem..Było ich do tej pory sporo, m.in. SALT I (1972r.), SALT II (1979r.),START I (1991r.) i START II (1993r.). Nie bez znaczenia był  również układ INF z 1987r.,podpisany w Waszyngtonie przez Reagana i Gorbaczowa dotyczący produkcji, przechowywania oraz likwidacji pocisków rakietowych   pośredniego i  średniego zasięgu, tzn. od 500 do 5500 km.

Przez szereg lat nie było zastrzeżeń odnośnie do wykonywania jego zapisów, ale administracja Trumpa zarzuciła władzom na Kremlu, iż Rosja weszła w posiadanie nowych pocisków manewrujących SSC-8, co narusza porozumienie INF. Mimo rozmów dwustronnych na szczeblu wiceministrów spraw zagranicznych, prowadzonych m.in.-co ciekawe- w Pekinie, nie udało się wyjaśnić tej kwestii, a w rezultacie 2 lutego USA i Rosja zawiesiły na 6 miesięcy jego stosowanie. Grozi to niewątpliwie m.in. nowym wyścigiem zbrojeń w i tak napiętej sytuacji międzynarodowej.

W tej materii pojawił się niestety przykry wątek polski. Otóż szef naszego MSZ-u Jacek Czaputowicz, który w ciągu roku swego urzędowania, miał szereg wypowiedzi kontrowersyjnych, a czasem wprost nieodpowiedzialnych (np. nazwanie Francji "krajem upadłym", czy uznanie Tuska za reprezentanta niemieckich interesów w Radzie Europejskiej), posunął się o krok dalej. W  wywiadzie dla "Der Spiegel" opowiedział się za rozmieszczeniem broni nuklearnej na terytorium naszego kraju. To co najmniej WYSKOK dyplomatyczny-szkodliwy i bez wyobraźni. Tak postępują POLITYCZNI HUNWEJBINI, bez konsultacji wewnętrznych oraz międzynarodowych..To by przecież musiało oznaczać duży wzrost zagrożenia dla Polski, biorąc m.in. pod uwagę spodziewaną reakcję Moskwy.

Na szczęście sekretarz generalny NATO Stoltenberg zaprzeczył, iż istnieją plany rozmieszczenia nowych głowic nuklearnych w Europie. Co więcej- sekretarz stanu USA Mike Pompeo zadeklarował, iż Stany Zjednoczone są gotowe do negocjacji z Rosją w sprawie kontroli zbrojeń. Istnieją zatem realne szanse na to, że Układ INF będzie- po pewnych modyfikacjach- dalej obowiązywał!

piątek, 21 grudnia 2018

CZY PO SYRII KOLEJ NA AFGANISTAN?

Niemal w tym samym czasie, gdy Trump podjął decyzję o wycofaniu 2 tys. żołnierzy z Syrii, postanowił też zredukować o połowę 14-tysięczny kontyngent amerykański w 35-mln. Afganistanie. Ma się to odbywać stopniowo, aby uniknąć chaosu podobnego do tego, jaki wystąpił przy wycofywaniu z tego kraju w końcu lat 80. oddziałów radzieckich.

Ta faza wojny w państwie Hindukuszu trwa od 17 lat-od czasu ataków terrorystycznych na Stany Zjednoczone. Biorą w niej udział także jednostki innych członków NATO (do niedawna także polskie; obecnie stosunkowo niewielki oddział prowadzi jedynie działalność szkoleniową). Mimo schwytania i zabicia Usamy bin-Ladina w nadgranicznym rejonie Pakistanu, te operacje nie przynoszą znaczących rezultatów, a wciąż  mniej więcej połowa terytorium tego, dwukrotnie większego od Polski, kraju kontrolowana jest przez talibów. Nawet w Kabulu dochodzi regularnie do zamachów terrorystycznych na sporą skalę.

W Afganistanie, nazywanym przez Karola Marksa "Polską Wschodu", w przeszłości wszyscy byli pokonywani:Aleksander Wielki, Brytyjczycy przegrali 3 wojny, Rosjanie  mimo prawie 10-letnich walk musieli się wycofać, a teraz trochę podobny los spotyka oddziały Sojuszu Północnoatlantyckiego. Widać wyraźnie, iż tylko polityczne rozwiązanie wchodzi w grę. Chyba rozumie to obecny prezydent Ashraf Ghani, a do podobnego wniosku doszli też Amerykanie. I de facto przystąpili do rozmów z talibami (nazwa pochodzi od uczniów szkół koranicznych).

Ale do finału jest bardzo daleko. Kiedyś Afganistan (sam to pamiętam z autopsji) był niezwykle atrakcyjnym celem turystycznym. Długi czas przyciągał też hippisów-okresowo w stopniu bodaj większym niż np. Nepal. Czy realny jest powrót do takiej sytuacji? Chciałbym się mylić, ale to chyba perspektywa co najmniej jednego pokolenia.

środa, 14 listopada 2018

CZY POWSTANIE EUROPEJSKA ARMIA?

Od czasu planu premiera Francji Rene Plevena z 1950r. utworzenia Europejskiej Wspólnoty Obronnej cyklicznie wraca idea europejskiej armii. W różnych postaciach i wysuwana z różnych powodów. W ostatnich latach coraz częściej. Np. 2 lata temu szef Komisji Europejskiej Claude Juncker mówił wprost: "Amerykanie, którym tak wiele zawdzięczamy, nie będą wiecznie dbać o bezpieczeństwo Starego Kontynentu". Popierał go nawet Orban.

W tym tygodniu obserwujemy swoisty renesans tej idei, ale potwierdza się przy tym stare chińskie powiedzenie o ludziach śpiących w jednym łóżku, jednak mających różne sny. Macron przed rozpoczęciem w Paryżu zakrojonych na wielką skalę obchodów rocznicy zakończenia I wojny światowej akcentował celowość posiadania wspólnej armii jako "ochrony przed Chinami, Rosją, a nawet USA". Ciekawa była reakcja liderów dwóch ostatnich mocarstw. Putin-nieco paradoksalnie-poparł tę wizję-"generalnie jest to proces pozytywny z punktu widzenia umacniania wielobiegunowości świata". Trump natomiast uznał za obraźliwe dla Waszyngtonu takie uzasadnienie-"może Europa najpierw powinna zapłacić uczciwie za swój udział w NATO, który w wielkim stopniu subsydiują USA"!

Wreszcie kanclerz Merkel w Parlamencie Europejskim w Strasburgu mówiła o potrzebie pracy nad tym, aby "pewnego dnia mieć PRAWDZIWĄ europejską armię". Jak mawiają Anglicy -"będąc trzeźwym jak sędzia"- to mało realna perspektywa w nieodległej przyszłości. Obecnie raczej powinno chodzić o wyraźnie lepszą współpracę  poszczególnych państw członkowskich UE oraz Unii jako całość z NATO (głównie z USA) w dziedzinie obronności. Także o rozwój nowej ( z 2017r.) inicjatywy PESCO, czyli Stałej Współpracy Strukturalnej w tym obszarze.

Prof. Tadeusz Iwiński blog, blog Iwińskiego, SLD, Iwiński SLD, Tadeusz Iwiński SLD, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Tadeusz Iwiński blog, blog tadeusz iwiński, lewica, lewicy, prof. Iwiński