czwartek, 7 listopada 2019

BLIŻEJ AFGANISTANU


Na zaproszenie Klubu Publicystów Międzynarodowych uczestniczyłem w spotkaniu z ambasadorem Afganistanu Gul Hussainem Ahmadi. Rozmawiano o stosunkach dwustronnych i perspektywie normalizacji sytuacji w regionie. Nawiązałem do wizyty króla-reformatora Amanullaha, który jeszcze w 1928r., w drodze do Moskwy, zatrzymał się w Warszawie i otrzymał w podarunku od Piłsudskiego lokomotywę (do dziś w tym kraju, ponad dwukrotnie większym od Polski, nie ma kolei). Wyraziłem opinię, iż jest to kraj nieujarzmiony, w którym wszyscy przegrali - od Aleksandra Wielkiego przez Brytyjczyków, ZSRR (wojska radzieckie stacjonowały tam przez 10 lat) i podobnie dzieje się z interwencją NATO (zwłaszcza USA).

Stolica kraju - Kabul.
Dyskutowano też o możliwościach pojednania z talibami (rozmowy od dawna, m.in. w Katarze, prowadzą Amerykanie), szansach na zmniejszenie produkcji opium oraz na rekonstrukcję wspaniałych posągów buddyjskich w Bamianie, w górach Hindukuszu z IV-V wieku, które talibowie wysadzili w 2001r.
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza